Skoro masz taką ogromną wiedzę
„Skoro masz taką ogromną wiedzę, dlaczego nie pomagasz innym?” zapytał mnie ostatnio ktoś na studiach podyplomowych.
Pomagałam ludziom przez lata. W różnych problemach. Rozmowami, wiedzą, wsparciem, doświadczeniem. Czasem wtedy, kiedy ktoś był kompletnie pogubiony i nie wiedział już, gdzie szukać rozwiązania. Robiłam to po cichu i nigdy nie brałam pieniędzy za samą pomoc człowiekowi, bo są rzeczy, których w moim sumieniu nie powinno się monetyzować.
Dar to jedno, ale wiedza nie wyrosła mi przypadkiem .
I wiecie, czego nauczyło mnie pomaganie ludziom?
Że im więcej dajesz za darmo, tym bardziej ludzie uznają, że im się to po prostu należy.
Człowiek poświęca swój czas, energię, własny spokój, żeby komuś pomóc, a później nagle dzieje się cud towarzyski. Bo za darmo się nie szanuje. Koniec i kropka.
To dzieje się w relacjach, znajomościach, środowiskach zawodowych. Ludzie korzystają z twojej wiedzy, doświadczenia, pomocy, a potem bardzo często nie potrafią powiedzieć zwykłego „dziękuję”. Za to doskonale potrafią budować później własny autorytet na cudzej pracy.
Najbardziej fascynuje mnie jednak to, jak bardzo ludzi boli przyznanie, że ktoś im pomógł.
Bo wielu ludzi nie chce wyglądać na tych, którzy się uczyli. Każdy chce być samodzielnym odkrywcą wszechświata. Moja biblioteka zajmuje już połowę domu. Niektóre książki kosztowały mnie rezygnację z wakacji. Kursy, studia, , specjalistyczne publikacje... to wszystko są koszty liczone nie tylko w pieniądzach, ale również w czasie, energii i wyrzeczeniach. Kiedy więc następnym razem zobaczysz cenę czyjejś pracy, spróbuj pamiętać, że płacisz nie za jedną godzinę. Płacisz za lata nauki, doświadczenia, błędów, prób, porażek i nieustannego doskonalenia. A jeśli uznasz, że coś jest poza Twoim zasięgiem , po prostu podejmij tę decyzję w ciszy.
Niedawno zrozumiałam, że nie każdy, kto pyta jak sobie radzisz, naprawdę kibicuje Twojemu szczęściu.
Niektórzy liczą Twoje kroki, sukcesy, pieniądze, relacje i uśmiechy, jakby życie było konkursem, w którym musi być zwycięzca i przegrany.
Ja nadal wolę ludzi, którzy cieszą się, gdy innym się układa. Takich, którzy dosypią do czyjegoś kubka, zamiast sprawdzać, czy przypadkiem nie jest pełniejszy od ich własnego.
I wiesz co? Wciąż życzę Ci, żebyś miała pełny kubek.
Ale wypełniaj go już nie przy moim stole...
Agnieszka Czinar