„Polski Ład” nowe obostrzenia …

„Polski Ład” nowe obostrzenia …

Drogowskaz – drobne porady dla ambitnych przedsiębiorców

 

„Polski Ład” nowe obostrzenia prawne i podatkowe, które niszczą przedsiębiorczość w Polsce

Publikacja zapowiadanego projektu, czyli pakietu zmian w podatkach o nazwie „Polski Ład” nastąpiła w dniu 26 lipca 2021 r. Projekt obejmuje 226 stron zmian przepisów podatkowych. Podobnie obszerne jest też uzasadnienie do tego projektu, gdyż jest to aż 229 stron. Projekt zakłada zmianę 22 ustaw. Na konsultacje społeczne ustawodawca przewidział 35 dni w okresie „ogórkowym”, konsultacje mają się zakończyć do końca sierpnia br. Przewidziano wejście w życie znacznej części znowelizowanych przepisów od 1 stycznia 2022 r. Pozostała część przepisów wejdzie w życie od 1 stycznia 2024 r. Już sama liczba przewidzianych zmian w podatkach wskazuje na głębokie i rewolucyjne zamierzenia rządzących. Dodatkowo niepokój budzić może fakt, że projekt został ogłoszony w środku sezonu urlopowego, podczas nadal trwającej pandemii choroby Covid-19, praktycznie bez możliwości odniesienia się do proponowanych zmian przez te grupy społeczne i zawodowe, które projekt najbardziej dotyczy tj. przez przedsiębiorców, menagerów, samozatrudnionych, ekspertów, przedstawicieli wolnych zawodów i innych grup społecznych oraz zawodowych. Należy również zauważyć, że okres 35 dni na konsultacje społeczne przy tak rewolucyjnych propozycjach zmian w podatkach dla tak szerokiej grupy interesariuszy, budzi głęboki niepokój i wskazuje na postawę cyniczną rządzących wobec tej grupy społecznej, która jeszcze jest w tym kraju przedsiębiorcza i która to kreuje znaczną część dochodów budżetu Polski (w 2019 r. dochody z tytułu podatków wyniosły 367,3 mld zł a całkowite dochody państwa były 400,5 mld zł[1]) To małe i średnie przedsiębiorstwa kreują rocznie ok 49,8% wartości dodanej PKB naszego kraju (1,4 bln zł) i jak łatwo przeliczyć płacą podatki mimo, że już obecnie są nimi bardzo nimi obciążone. Proponowane rozwiązania w „Polskim Ładzie” znacząco pogorszą sytuacje podatkową i prawną firm oraz osób przedsiębiorczych i kreatywnych w Polsce.

 

Zmiany systemowe zawarte w „Polskim Ładzie”

W zarysie zaproponowane systemowe zmiany na pierwszy rzut oka wydają się korzystne dla podatników. Jednakże…? Prawdziwa ich wartość tkwi w szczegółach. Zatem z grubsza zmiany te przedstawiają się następująco:

  • Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 30 000 zł rocznie i brak jej degresywności. Obecnie obowiązuje kwota wolna od podatku 8 000 zł. Zmiana wygląda dobrze, ponieważ nie zapłacą w ogóle podatku osoby najniżej zarabiające. Jednak ktoś ten podatek będzie musiał zapłacić? Wczytując się w przepisy, okazuje się, że będzie to oczywiście grupa przedsiębiorców określana mianem „klasy średniej”. Już w tym miejscu powstają kontrowersje natury solidarności i sprawiedliwości społecznej, ale nie tylko, gdyż rodzi się pytanie o prawdziwość definiowania kwoty wolnej od podatku, skoro według nowej propozycji rządzących każdy dochód będzie opodatkowany podatkiem, lecz trochę inaczej nazwanym – „składką zdrowotną”.
  • Następną zmianą jest podwyższenie progu podatkowego z 85 528 zł do 120 000 zł rocznie. Zmiana wygląda na korzyść podatników, jednak czy w związku z tym zapłacimy niższy podatek? Przytoczone w dalszej części opracowania wskazują, że niekoniecznie.
  • Nowa, szeroka formuła składki na ubezpieczenie zdrowotne i zmiana podstawy jej wymiaru w przypadku przedsiębiorców oraz brak możliwości jej odliczenia od podstawy opodatkowania budzą skrajnie negatywne emocje praktycznie wszystkich przedsiębiorczych osób w tym kraju. Składka ta ma być naliczana proporcjonalnie w stosunku do przychodów, liczona od wszystkich przychodów łącznie w wysokości 9%. Wobec takiego założenia, składka ta nabiera charakteru daniny podatkowej i przyczynia się do wzrostu efektywnego opodatkowania odpowiednio z 17 % do 26% oraz z 32% do 39% (przy zarobkach powyżej 120 000 zł). Jak wspomniano, składka ta nie będzie wliczana do podstawy opodatkowania, będzie płacona co miesiąc jako danina podatkowa. Najbardziej zmiana ta dotknie osoby, które nie korzystają z państwowej opieki zdrowotnej, a czerpią dochody z kilku prowadzonych przez siebie działalności gospodarczych. Wobec powyższego nasuwa się pytanie czy kwota wolna od podatku (30 000 zł) jest kwotą wolną od podatku? Logicznie rzecz ujmując osoby zarabiające w roku poniżej 30 000 zł zapłacą podatek tylko inaczej nazwany, w maksymalnej wysokości 2 700 zł rocznie. Zatem, gdzie występuje kwota wolna od podatku w zaproponowanych zmianach? Jednakże propozycja zmian idzie jeszcze dalej, albo może głębiej będą drenowane nasze kieszenie, gdyż zakłada się, że roczna podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne nie będzie mogła być niższa od kwoty stanowiącej iloczyn liczby miesięcy w roku kalendarzowym podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu pierwszego stycznia danego roku. Zakłada się, że najniższe wynagrodzenie w przyszłym roku to 3 000 zł, wobec tego najniższa składka zdrowotna za okres roczny wyniesie 3 240 zł. Należy zaznaczyć, że autorzy zmian zaproponowali nieco odmienne podejście do działalności gospodarczej prowadzonej przez osoby fizyczne i osoby współpracujące. Dla tych osób (zasady ogólne) przedstawiono propozycję obliczania składki zdrowotnej od dochodu pomniejszonego o składki ZUS. Wyjątek tutaj stanowi opodatkowanie ryczałtem, gdzie stawka zdrowotna liczona jest jako wartość 1/3 stawki ryczałtu. Z grubsza licząc stanowią one 30% opodatkowania ryczałtem wybranych grup zawodowych zostało obniżone i przedstawia się następująco, dla przykładu: branża pierwsza IT 12% i druga 14% – lekarze, architekci i inżynierowie, księgowi, radcy podatkowi i innych zawodów z tej grupy, dla niektórych zawodów związanych z budownictwem (trzecia grupa) stawka ta będzie wynosiła 5,5%. Czyli sumaryczne obciążenie daninami podatkowymi wymienionych grup wyniesie odpowiednio pierwszej 16%, drugiej 18,7% oraz trzeciej 7,3%. Czy to jest więcej, czy mniej zależy od indywidualnych uwarunkowań prowadzenia działalności. Dla pozostałych osób prowadzących działalność poza sektorem rolnym oraz osób współpracujących projekt zmian przewiduje bezwzględną konieczność opłacania tej składki. Na zasadach, w których to podstawą wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne będzie kwota przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw podawana przez GUS na koniec czwartego kwartału roku poprzedniego, obliczona razem z wypłatami z zysku, ogłaszanego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Obecnie wynosi ona 5 637,34 zł miesięcznie, wobec tego na ubezpieczenie zdrowotne miesięcznie, dla wskazanej powyżej grupy osób, będzie musiało być odprowadzane do ZUS-u 507,36 zł (bez możliwości odliczenia od podatku dochodowego), a nie jak dotychczas 381,81 zł (dane na koniec II kwartału 2021) i jak wcześniej było wspomniane – 75% tej kwoty obecnie można odliczyć od podatku dochodowego.
  • Najem prywatny mieszkań, nieruchomości opodatkowany tylko w formie ryczałtu ze stawkami 8,5%, 12,5%, bez możliwości wprowadzania w koszty odpisów amortyzacyjnych i kosztów remontów utrzymania majątku. Ponadto trzeba jeszcze mieć na uwadze stawkę zdrowotną, która zgodnie z propozycjami zmian wynosi odpowiednio 2,8% i 4,2% i która będzie musiała być bezwzględnie odprowadzona do budżetu państwa.
  • Projekt wprowadza obowiązek prowadzenia Książki Przychodów i Rozchodów i ksiąg rachunkowych elektronicznie oraz ich comiesięczną wysyłkę do urzędów skarbowych. Dodatkowy obowiązek, który skierowany jest w stronę ograniczania szarej strefy zresztą nie jedyny, który absorbuje czas i wykorzystuje środki finansowe przedsiębiorców w realizacji poczynionych założeń MF mających na celu uzyskania całkowitej fiskalizacji obrotu gospodarczego. Z obserwacji wynika, że wprowadzanie nadmiernej fiskalizacji w naszym kraju odbywa się kosztem przedsiębiorców i tym razem nie będzie inaczej. Inne dodatkowe obowiązki nakładane na przedsiębiorców przez ustawodawcę w ramach nowego ładu zostaną zaprezentowane w dalszej części publikacji.
  • Wykup przez przedsiębiorcę samochodu z leasingu, po jego spłacie z myślą o odsprzedaży do majątku prywatnego lub jego zbycie będzie bardzo niekorzystne finansowo. W projekcie zakłada się, że wykupienie samochodu i przeniesienie do majątku prywatnego będzie obciążone podatkiem dochodowym oraz VAT-em. Z tym, że podatek VAT będzie naliczany od realnej wartości rynkowej pojazdu w chwili jego wykupu lub zbycia. Ponadto zmiany zakładają, że wydłużony zostanie okres, w którym sprzedaż pojazdu będzie obciążona tymi podatkami z 6 miesięcy (jak obecnie jest) do 5 lat. Zatem samochody można będzie wykupić na firmę, zgodnie z umową leasingową, lecz ich wykupienie na osobę prywatną będzie praktycznie nieopłacalne.
  • Zostaną wprowadzone nowe zasady ustalania wartości początkowej używanych środków trwałych. Proponuje się, aby wartość początkowa składnika majątku, była ustalana według ceny jego zakupu albo według wartości rynkowej -jeżeli jest ona niższa od ceny zakupu środka trwałego nabytego od osoby fizycznej. Ponadto wprowadza się zasadę, że nieruchomości o charakterze mieszkalnym wykorzystywane w prowadzonej działalności gospodarczej, nie tylko nie będą podlegały amortyzacji, ale również nie będą ujmowane w ewidencji środków trwałych przedsiębiorstw.
  • Wprowadzenie rozliczenia ryczałtowego od przychodów zagranicznych dla osób powracających do Polski w kwocie 200 000 zł za każdy rok podatkowy niezależnie od wysokości uzyskanego przez podatnika przychodu, niezależnie od osiągniętego dochodu, bez żadnych deklaracji kwot przychodów zagranicznych ani związanych z nimi kosztów oraz krajów, w których przychody zagraniczne zostały osiągnięte.
  • Ulga na powrót, przeznaczona dla osób powracających do Polski po co najmniej 3 latach za granicą zakłada się odliczenie 50% podatku należnego przez okres 4 lat po roku bazowym, czyli roku, w którym podatnik zmienił rezydencję podatkową i stał się polskim rezydentem albo rok następujący po zmianie rezydencji podatkowej. Jeśli nie zastosowano ulgi z uwagi na brak pokrycia w podatku za lata poprzednie, wówczas będzie ona mogła być odliczona w kolejnych latach, nie dłużej jednak niż przez 5 lat licząc od końca roku podatkowego, w którym dokonano pierwszych odliczeń. Przewidziano wysokość odliczenia w pierwszym roku 50% podatku należnego za „rok bazowy”, zaś w drugim – 50% podatku należnego obliczonego za pierwszy rok stosowania ulgi. W trzecim i czwartym roku będzie to 50% podatku należnego obliczonego za poprzedni rok stosowania ulgi, czyli odpowiednio za drugi i trzeci rok stosowania odliczenia. Odliczenia będzie można dokonać wspólnie z małżonkiem. Warunkiem odliczenia będzie uzyskanie dochodów z określonych źródeł oraz bycie polskim rezydentem podatkowym. Warunki te będą musiały być spełnione we wszystkich latach, w których podatnik dokonuje odliczenia. Dodatkowym warunkiem będzie udokumentowanie rezydencji podatkowej certyfikatem rezydencji z kraju ostatniego miejsca zamieszkania.

 

Wpływ  „Polskiego Ładu” na małe i średnie przedsiębiorstwa

Z uwagi na wielość i różnorodność zmian wprowadzanych przez „Polski Ład” rozważanie zaproponowanych rozwiązań ograniczono.  Głównie do kwestii obciążeń podatkowych i para-podatkowych w relacji do istniejących obecnie uregulowań podatkowych. Pod uwagę wzięto uregulowania dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, spółek prawa handlowego, pracowników, członków zarządów i pracodawców.

Myśl przewodnia dotycząca obciążeń podatkowych w proponowanych zmianach „Polskiego Ładu” zakłada zwiększenie obciążeniami lepiej zarabiających, czyli tych, którzy w projekcie zostali nazwani „klasą średnią” na rzecz tych, którzy zarabiają poniżej 5 000 zł brutto miesięcznie. Po uwzględnieniu faktu, że składka zdrowotna będzie należna od przychodu a nie od faktycznego dochodu to na podstawie prostych obliczeń można stwierdzić, że na zmianach najwięcej stracą najlepiej zarabiający powyżej 11 000 zł brutto miesięcznie. Dla złagodzenia skutków obciążeń finansowych podatników z „klasy średniej” ustawodawca proponuje ulgi, ale dotyczą one tylko osób pracujących na umowę a nie samozatrudnionych. Zatem ulgi te nie będą dla wszystkich tylko dla wybranych. Dlaczego tak? Nie ma żadnego racjonalnego ekonomicznie uzasadnienia.   Podano też przedział, w którym ulgi te będą skuteczne, dla przychodów rocznych między 6 8412 zł a 133 692 zł. Generalnie, przywilej ten uzyskają podatnicy zatrudniani na podstawie stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej lub spółdzielczego stosunku pracy. Projekt przewiduje odliczenie od dochodu kwot wyliczonych według wzorów matematycznych, których wysokość uzależniona jest od poziomu rocznych przychodów. Z ulgi będą wyłączone przychody inne niż podlegające opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 ustawy PIT. Zatem będą to przychody podlegające opodatkowaniu przy zastosowaniu skali podatkowej, tj. z wyłączeniem przychodów wolnych od podatku, te będą niezależnie obciążone składką zdrowotną.

Osoby prowadzące działalność w formie jednoosobowej działalności gospodarczej na zasadach podatkowych 17% i 32% z pełnym ZUS-em zostaną obciążone większym podatkiem po osiągnięciu określonego przychodu. Nastąpi to, gdy uzyskają przychód powyżej 5 000 zł miesięcznie, poniżej tej kwoty zyskają na zmianach, do 60 000 zł rocznie przychodu zaoszczędzą 732 zł. Jednak w przypadku osiągnięcia przychodów 10 000 zł miesięcznie całkowite obciążenie podatkowe wzrośnie średnio o 147 zł miesięcznie, czyli 1746 zł rocznie. Przy przychodzie 15 000 zł miesięcznie projekt zakłada obciążenia przedsiębiorców na poziomie 13 032 zł rocznie. Z kolei po osiągnięciu przychodu 20 000 zł do budżetu państwa oddamy aż 19 800 zł więcej niż obecnie.

Reasumując zmiany wprowadzają podziały i zakłócają pewien porządek społeczny, szczególne uderzą w niewielkie przedsiębiorstwa o niskiej płynności finansowej, osoby samozatrudnione których przychody miesięczne wynoszą powyżej 10 000 zł. Według wstępnych analiz osoby te będą wpłacały do budżetu państwa rocznie ok 23,5 mld zł więcej.  Z kolei najmniej stracą osoby zatrudnione na umowę o pracę z zarobkami od 5 000 zł do 10 000 zł. Są to osoby z pełną ochroną socjalną i społeczną. Zyskają najmniej zarabiający, przy obecnej najniższej krajowej 2 800 zł nawet do 1 500 zł rocznie oraz emeryci przy świadczeniu emerytalnym w wysokości 2 500 zł dostaną więcej rocznie 2 244 zł, ponieważ projekt zakłada zwolnienie tej grupy społecznej z podatku PIT.

Proponowany w projekcie ryczałtowy system podatkowy, który w założenia ma być powszechnym, zakłada uproszczenie rozliczeń z fiskusem. Obecnie w naszym kraju z tej formy opodatkowania korzysta 1,4 mln podatników. Proponowane zmiany (stawki i danina zdrowotna zostały omówione powyżej) budzą również wiele wątpliwości. Wprowadzają znaczne obciążenia podatkowe. Oto przykład: uwzględniając, że przychody miesięczne inżyniera wynoszą 20 000 zł a koszty 7 000 zł to obecnie zapłaci on podatek liniowy od dochodu, który wyniesie 13 000 zł i dodatkowo wartość efektywnej składki zdrowotnej w wysokości 381,81 zł, z której to 75% będzie mógł odliczyć od podatku. Zatem przy stawce liniowej podatku 19% od dochodu rocznie będzie musiał zapłacić 26 203 zł podatku (nie wliczając ulg i zwolnień indywidualnych).  Po wprowadzeniu zmian w obecnym kształcie zapłaci on stawkę zdrowotną od przychodu a nie od realnego dochodu w wysokości 4,7% i ryczałt 14%. Rocznie wyniesie to 44 880 zł. Zatem, hipotetyczny inżynier w skali roku zapłaci więcej podatku o 18 676,5 zł.

Projekt zakłada również szereg obowiązków, które zostaną nałożone na pracodawców. Po pierwsze pracodawcy będą musieli zmienić dotychczas obowiązujące zasady poboru zaliczek na podatek i miesięczne rozliczanie składki zdrowotnej od przychodu. Po drugie będą zobowiązani do wprowadzenia nowych systemów płacowych lub do dostosowania obecnie funkcjonujących do projektowanych wymagań prawnych i podatkowych.  Po trzecie będą zobligowani do tworzenia szerszego katalogu dokumentów składanych drogą elektroniczną (PIT-NZ, PIT/NZI). Ponadto, z uwagi na dodatkowe obciążenia daninami najbardziej kreatywnych i najlepiej opłacanych pracowników wystąpi presja płacowa, z którą będą się musieli zmierzyć pracodawcy. Poniesienie dodatkowych kosztów przez przedsiębiorców będzie niezwykle trudne, gdyż już pierwsze wykonane na przykładzie firmy Compta S.A. wyliczenia kosztów ogólnych działalności wskazują, że w konsekwencji wprowadzenia zmian realnie spadnie wynagrodzenie netto najlepszych pracowników przy wzroście kosztów działalności. Zakładając, że wynagrodzenia najlepszych pracowników oscylują w wysokości 15 000 zł do 20 000 zł brutto to koszty obsługi tylko takich pracowników wzrosną z odpowiednio o 2% i 4%, przeciętnie ok 8 000 zł rocznie na osobę.

 

Nowe obciążenia dla podmiotów prawa handlowego

Projekt „Polski Ład” zmienia też dotychczasowe relacje korporacyjne w podmiotach prawa handlowego. Zakłada on, że wynagrodzenia członków zarządu od dnia powołania do dnia odwołania z funkcji, czyli te które przyznane są na podstawie uchwały, będą stanowiły podstawę ubezpieczenia zdrowotnego w wysokości 9%. Składka ta nie będzie podlegała odliczeniu od podatku. Wobec tego spółka stanie się płatnikiem składek na ubezpieczenie zdrowotne. Ponadto projekt wprowadza szeregi innych uregulowań dla obecnie obowiązujących norm i zasad przepisów prawa korporacyjnego. Do najważniejszych należą opodatkowanie częściowego zmniejszenia udziału kapitałowego w spółce osobowej, ograniczenie zwolnienia z opodatkowania objęcia udziałów/akcji w zamian za aport wniesionego w formie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Oprócz tego doprecyzowuje ustalenie kosztów uzyskania przychodów w przypadku zbycia udziałów lub akcji spółek, które będą przekształcone w przeszłości. Ustala zasady obejmowania w prostej spółce akcyjnej akcji z możliwością preferencyjnego opodatkowania programów akcyjnych. Wprowadza zmiany prawa w zasadach dotyczących prowadzenia zagranicznych spółek kontrolowanych. Zmiany te mają na celu ograniczenie zjawiska rejestrowania przez polskich rezydentów spółek na terytorium kraju obcego, które nie prowadzą tam rzeczywistych operacji gospodarczych.

 

Pracodawca i pracownik a „Polski Ład”

Projekt zmian zakłada też szereg regulacji, które mają na celu przeciwdziałaniu „szarej strefie” w zatrudnianiu pracowników na „czarno”. W celu ograniczenia tego zjawiska proponuje się szereg działań restrykcyjnych między innymi: przypisanie pracodawcy dodatkowego przychodu do opodatkowania, za każdy miesiąc nielegalnego zatrudnienia pracownika. Przychodu w wysokości równowartości minimalnego wynagrodzenia. Przy czym, przychód ten przypisany będzie niezależnie od tego, czy pracodawca faktycznie wypłacał nielegalnie zatrudnionemu pracownikowi wynagrodzenie i w jakiej wysokości. Dodatkowo zakłada się, że przychodem z działalności gospodarczej będą również przychody z tytułu nielegalnego zatrudnienia oraz przychody ze stosunku pracy w części, w jakiej pracodawca ich nie ujawnił właściwym organom państwowym. Ponadto będzie to przychód odpowiadający przychodowi pracownika zwolnionemu z opodatkowania. Zakłada się, że pracownik nielegalnie zatrudniony oraz pracownik, który otrzymuje część wynagrodzenia „pod stołem”, nie będzie ponosił obciążeń podatkowych wynikających z tych okoliczności, lecz obciąży to pracodawcę. Wobec tego wszelkie konsekwencje w zakresie podatku dochodowego będą obciążały pracodawcę nie pracownika, który został nielegalnie zatrudniony. Oprócz tego zostaną wyłączone z kosztów uzyskania przychody firmy w wysokości wartość wypłaconego wynagrodzenia z tytułu nielegalnego zatrudnienia oraz wynagrodzenia wypłaconego „pod stołem”. W projekcie zakłada się również, że kosztem podatkowym dla pracodawcy nie będą składki na ubezpieczenia emerytalne od wynagrodzeń z tytułu nielegalnego zatrudnienia oraz od części nieujawnionego wynagrodzenia. Ponadto, w przypadku stwierdzenia nielegalnego zatrudnienia lub zaniżenia podstawy wymiaru składek społecznych, zdrowotnych pracowników, składki należne od wynagrodzenia na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne za nielegalnie zatrudnionego pracownika oraz wynagrodzenia wypłacanego „pod stołem” będą w całości finansowane przez pracodawcę. Wobec tego, nielegalnie zatrudniony pracownik zachowa w pełni prawo do ubezpieczeń społecznych, chociaż nie będzie partycypował w finansowaniu swoich ubezpieczeń. Zapisy proponowanych zmian w tym zakresie budzą wiele kontrowersji i wątpliwości, gdyż to pracownik, w świetle obowiązującego prawa ma obowiązek uczestniczenia w kosztach ubezpieczenia społecznego czy zdrowotnego. W obecnie obowiązującym systemie prawnym nie ma podstaw do przerzucania tego obowiązku na pracodawcę jako karę, szczególnie wtedy, gdy korzystał on z modelu zatrudnienia, zgodnie z którym mógł dysponować większą częścią wynagrodzenia, ponieważ nie potrącano składek na ubezpieczenia społeczne (wyrok SN z 26.09.2018 r., II PK 151/17, OSNP 2019, nr 4, poz. 42).

 

Podsumowanie

Reasumując, zaproponowany projekt „Polski Ład” jest niekorzystny dla przedsiębiorców. W zasadzie rujnuje przedsiębiorczość w Polsce. Konsekwencje jego wprowadzenia odbiją się bardzo negatywnie na osobach kreatywnych i doprowadzi do ucieczki przedsiębiorców z naszego kraju. Zwiększy się poziom bezrobocia, gdyż część firm nie wytrzyma kosztów wprowadzenia zmian. Zwiększone koszty podatkowe oraz koszty wdrożenia zmian w przedsiębiorstwach wpłyną na poziom cen usług i produktów. Będą dodatkowym czynnikiem wzrostu inflacji. Trudno obecnie wskazać obszary gospodarki, na które te ryzykowne rozwiązania będą miały negatywny wpływ. Jednak bez wahania można stwierdzić, że będą miały. Dlaczego? Ponieważ w sposób nieodpowiedzialny są wprowadzane na siłę bez żadnych konsultacji z przedsiębiorcami. Są wprowadzane jak usprawiedliwiona konieczność polityczna a nie gospodarcza. Czemu i komu mają służyć? Na pewno nie przedsiębiorcom.  Lektura uzasadnienia do projektu wskazuje, że przedsiębiorców traktuje się jak potencjalnych oszustów podatkowych, chociaż jak wiadomo to oni wpłacają rocznie połowę dochodów budżetu Polski. Propozycje zawarte w projekcie pogłębiają i tak już niepewną sytuację gospodarczą małych i średnich przedsiębiorstw. Nakładają dodatkowe obowiązki i podatki pod groźbą kar i sankcji w wymiarze totalnym są zaprzeczeniem przedsiębiorczości. Należy również wspomnieć o fakcie, że podatki w sposób jednoznaczny wpływają na dobrostan gospodarki. Jednak dotyczy to podatków racjonalnie uzasadnionych i koniecznych. Nie tych, które są uzasadnione politycznie, ponieważ ich unikanie będzie jedynym rodzajem działalności, który przynosi jeszcze jakiekolwiek dochody, a do tego właśnie zmierza projekt „Polski Ład”.

W Polsce obecnie płacimy 17 podatków:

  • bezpośrednie: podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), podatek dochodowy od osób prawnych (CIT), podatek od spadków i darowizn, podatek od czynności cywilnoprawnych, podatek rolny, podatek leśny, podatek od nieruchomości, podatek od środków transportowych, podatek tonażowy, podatek od wydobycia niektórych kopalin, zryczałtowany podatek od wartości sprzedanej produkcji (tzw. podatek od produkcji okrętowej), podatek od niektórych instytucji finansowych, podatek od sprzedaży detalicznej, podatek od dochodów kapitałowych.
  • Podatki pośrednie: podatek od towarów i usług (VAT), podatek akcyzowy, podatek od gier.

Analizując projekt można zauważyć, że ma on na celu zwiększenie dotychczasowych obciążeń podatkowych i trudno nie oprzeć się odpowiedzi na pytanie: jak ten projekt wpłynie w końcowym efekcie na  polską gospodarkę biorąc pod uwagę tylko wzrost wpływów do budżetu państwa z podatków oraz kar? Można zauważyć, że naturalną rzeczą jest negatywny wpływ wysokości podatków ich wzrostu na zmniejszenie motywacji do podejmowania pracy i działalności gospodarczej. Zjawisko to pogłębi się, gdy przedsiębiorca będzie miał świadomość, że jego wpłacone podatki będą redystrybuowane dla osób, które nie pracują i żyją z zasiłków socjalnych, a w tym zakresie zmiana jest totalna. Zatem, zwiększy się skłonność podmiotów gospodarczych do ukrywania swoich dochodów i wchodzenia w tzw. „szarą strefę” lub podmioty te przeniosą działalność do krajów, w których są niższe podatki.  Będzie to przyczyną wzrostu bezrobocia, inflacji i pogorszenia się warunków do inwestowania i w konsekwencji obniżenia dochodów publicznych i zamierania przedsiębiorczości. Czy do tego scenariusza zmierzamy? Czy aktualne będzie twierdzenie A. Smith: „zbyt wysoki podatek wyczerpuje gospodarstwo, czyli wysusza źródło, z którego żyje[2]”?

 

Informację na podstawie dostępnych ogólnie źródeł prawa i internetowych przygotował:

dr nauk ekonomicznych Ryszard Jan Pawłowski, współpracownik naukowy Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i Politechniki Wrocławskiej, innowator, praktyk biznesu i naukowiec w dziedzinie nauk społecznych dyscyplinie ekonomia, specjalista w obszarze organizacji i zarządzania finansami przedsiębiorstw  oraz controlingu.

[1] https://www.podatki.gov.pl/z-twoich-podatkow/dochody-i-wydatki-z-twoich-podatkow/ dostęp 20.08.2021.

[2] A. Gomułowicz, I. Małecki, Prawo i Podatki, Warszawa 2008, s. 50-51.