Piękno mojej mamy zawsze było bardzo wyraziste, ale ja mam podwójne szczęście, ponieważ moja mama miała też piękną duszę .Wyróżnia się ogromną wrażliwością na otaczający nas świat, to właśnie mama od najmłodszych lat pokazywała mi piękno natury i uczyła szacunku do każdego drzewka, ptaszka, robaczka… do wszystkiego, co żyje.
Chociaż ja jestem z tych twardo stąpających po ziemi, nie zawsze się zgadzałyśmy, ale jestem jej bardzo wdzięczna za to ciepło i dobro, którym mnie otaczała.
Jestem też wdzięczna za szacunek dla moich wyborów, chociaż pewnie nie zawsze pokrywały się one z jej wyobrażeniami, to nigdy ich nie kwestionowała.
Najbardziej jestem wdzięczna za jej odpowiedzi na moje prośby o radę. Zawsze odpowiadała:
– A jak czujesz?
Kiedyś mnie to nawet denerwowało, bo inni rodzice mieli gotowe rozwiązania i oczekiwania, a moja mama nie, moja mama uczyła mnie mojej własnej drogi, która będzie zgodna ze mną.
Dziś rozumiem, jak ogromy dar dostałam i jako mama rozumiem też, jaką ceną było dla niej wychowywanie mnie w taki sposób. Niezwykle ciężko jest prowadzić w tym świecie człowieka wolnego, myślącego po swojemu i niezależnego – szczególnie kiedy wchodzi w wiek nastolatka.
Dziś wiem, że dała mi nie tylko życie, ale też pozwoliła, bym była sobą, a nie jej wyobrażeniem mnie, co jest najpiękniejszym darem.
Dziękuję Ci Mamo – nigdy nie chciałabym mieć innej
Miej otwarte oczy, świat został stworzony dla czułości, nadziei, miłości, solidarności, pasji radości.
To piękno, które daje siłę. A ta siła nie ma nic wspólnego z wyglądem. To wolność, doświadczenie i miłość do samej siebie.